W naszym Historie cukrzycy W tej serii osoby chorujące na cukrzycę opowiadają o swoich przeżyciach, wyzwaniach i doświadczeniach, które ukształtowały ich życie.
- Wpisz 1
- Wpisz 2
- Łada / Typ 1.5
- Wpisz 3c
- Gestacyjne
- Stan przedcukrzycowy
Cześć! Kim jesteś? I powiedz nam trochę więcej o swojej cukrzycy.
Cześć wszystkim! Nazywam się Vinita Sethuraman. Mam 25 lat i obecnie mieszkam w Mumbaju w Indiach. Od 2 lat choruję na cukrzycę typu 8.Zdiagnozowano u mnie cukrzycę typu 2, gdy byłam nastolatką, i od tego czasu rozpoczęła się moja przygoda z nauką o tej chorobie.
Jestem diabetykiem typu 2 od ponad 6 lat, pracuję jako grafik w ciągu dnia i ilustrator Postcrossing w weekendy. Lubię słuchać piosenek o poetyckim znaczeniu, ale często gubię się w ich wizualizacji. Mam nadzieję, że pewnego dnia będę mógł zostać dyrektorem artystycznym. W alternatywnym wszechświecie chciałbym być poliglotą, który jest jednocześnie świetnym tancerzem.
Dużą część mojej diagnozy stanowiły błędne informacje i zaprzeczenia. Lekarze byli zdezorientowani i założyli, że mam cukrzycę typu 1 (z uwagi na mój wiek – 17 lat). Kiedy zostałem zakwalifikowany jako cukrzyca typu 2, niczym nie różniłem się od 60-letniego mężczyzny z tą chorobą. Bierz tabletki, nie jedz „rzeczy” i to wszystko! Nie udzielono mi żadnej porady ani nie zalecono żadnego zarządzania odżywianiem. Moi rodzice byli równie zszokowani i również nie mieli pojęcia, jak sobie poradzić z tą sytuacją. Sami są diabetykami, ale jedną z głównych stygmatów w Indiach jest to, jak lekko ludzie traktują cukrzycę typu 2 – połknij tabletkę, wypij sok ajurwedyjski, a będziesz wyleczony. Więc nic nie było monitorowane – ani jedzenie, ani cukry, ani badania, ani leki.

Przyjaciołom mówiłam, że mam cukrzycę, ale sama nie miałam pojęcia, jak bardzo się różnię i często starałam się dopasować do „normy”. Zabawnym incydentem było to, jak mój przyjaciel założył, że tylko „cukier” powoduje cukrzycę i że mogę wypić koktajl mleczny w McDonald's. Każdy, u kogo próbowałam szukać pomocy, był równie źle poinformowany. Zachęcano mnie również, abym nie wypowiadała się głośno w obawie przed społecznym piętnem i koniecznością odpowiedzialności przed krewnymi, a tym samym byciem osądzaną. To tylko sprawiło, że jeszcze bardziej ignorowałam moją cukrzycę, oszukiwałam cukier na tydzień przed testami i unikałam samokształcenia, dopóki nie stało się źle. Więc żyłam podwójnym życiem – „normalnej” dziewczyny, która lubiła jeść wszystko i ciemnej osoby, która cierpiała, aby dowiedzieć się więcej o sobie i szukać pomocy.
Powiedziałbym, że moje pierwsze kilka lat to ignorancja, ale gdy poszedłem na studia do innego miasta, powoli zacząłem kwestionować wszystko, zacząłem trochę mówić do ludzi tam, rozmawiałem z moimi rodzicami bardziej szczerze i znalazłem odpowiedniego lekarza, który mógłby pokierować moim leczeniem. Lata pomijania i ciągłego wysokiego poziomu HbA1c sprawiły, że rozwinęło się u mnie więcej problemów, które stały się moim sygnałem ostrzegawczym. Zacząłem pracować nad projektem dyplomowym na ostatnim roku studiów na temat cukrzycy, co sprawiło, że więcej czytałem, więcej się uczyłem, znajdowałem systemy wsparcia i w końcu „zrozumiałem”, czym jest ta choroba i co sobie robiłem. To był mój moment eureki, kiedy stanąłem twarzą w twarz ze sobą.
Obecnie ja kontroluj poziom cukru stosując zrównoważoną dietę z minimalnymi oszustwami, prostymi treningami przez YouTube i przyjmowaniem doustnych tabletek Metforminy wraz z regularnymi testami domowymi. Innym sposobem jest wyżalanie się kolegom dia-kumpelom, których poznałem po drodze i ciągła edukacja na temat odżywiania.
Najtrudniejszą częścią mojej diagnozy było to, że wszyscy wiedzieli, czym jest cukrzyca, ale nikt nie wiedział, co ona robi. Dla wielu była tylko produktem ubocznym starości lub stylu życia. Dla mnie liczyły się również finanse, ale stawką była psychika. Ciągłe przepisywanie dużych dawek leków i sprzeczne naciski, aby być „normalnym”, sprawiły, że ich nienawidziłem. Ignorowałem to do tego stopnia, że zacząłem odrzucać tabletki i często je pomijać. Objadałem się słodyczami i smażonymi przekąskami i pomijałem leki, mimo że wpadałem w głęboką hiperhiperglikemię.

Gdy tylko minął okres miesiąca miodowego, miałam bardzo silne skutki uboczne. Mdlałam, śpiąc przez 2-3 godziny w ciągu dnia, nie zdając sobie z tego sprawy, byłam oszołomiona i bardzo rozdrażniona, co wkrótce sprawiło, że zaczęłam odczuwać niepokój. Tabletki też nie były tanie. Wszystkie diabetic meleki, w dużych dawkach, są bardzo drogie. Więc, żeby moi rodzice nie czuli się winni, kłamałem, że je biorę i po prostu je wyrzucałem. Już i tak wydawali na mnie tyle pieniędzy. Bez żadnych odpowiednich konsultacji lub systemów wsparcia, stało się to grą w ciemno, w której nikt nie wiedział, co się dzieje i co naprawdę wymaga uwagi.
Kolejnym mentalnym rozdrożem było – „Kim jestem?” Nie byłam T1, więc nie mogłam się tam utożsamiać, ani nie rezonowałam ze starszymi T2. Ciągle czułam się odrzucona wszędzie, a rozmowa o tym z moimi przyjaciółmi była poważnym rozłączeniem, ponieważ nikt tak naprawdę nie rozumiał moich zmagań. Podczas wszystkich wizyt u lekarza byłam jedyną młodą dziewczyną, na którą wszyscy gapili się w chwili, gdy moje imię zostało wypowiedziane przez „pacjentkę”. Zaczęłam kwestionować wszystko, w tym możliwość MODY, ale koszt badania nie jest wykonalny w Indiach, a jeśli zapewnione leczenie działa, nawet lekarze nie wykonują testów na to.
Znalezienie rówieśników z młodzieńczym T2 dało mi dużo spokoju psychicznego. Nadal nad tym pracuję, tworząc platformę dla młodzieńczego T2. Teraz, gdy sam zarabiam i zarządzam wszystkimi moimi suplementami na cukrzycę, odczuwam ciężar wszystkich moich rachunków za tabletki i badań lekarskich. Świadomie pracuję teraz nad obniżeniem moich dawek i optymalizacją tego, gdzie muszę wydawać pieniądze.
„Jestem większy niż moje wzloty i upadki”.
Twoje leczenie
Jak leczysz cukrzycę, czy wiele się zmieniło w ciągu ostatnich lat i czy potrafisz dobrze sobie z nią radzić?
Moim największym wsparciem były społeczności internetowe i moi przyjaciele. Chociaż nie rozumieli, nadal pytali i próbowali zrozumieć, mimo że nie do końca dobrze rozumieli sytuację. Podanie ucha do słuchania ułatwiło sprawę, szczególnie z moim współlokatorem ze studiów, który nadal cierpliwie słucha moich narzekań! (Dziękuję, że zawsze jesteś, Kodu)
Jeśli chodzi o kwestie medyczne, leczyłam się u wielu lekarzy, ale tym, który pozostał, jest mój obecny endokrynolog, dr Ameya Joshi. Powiedział mi, że mogę odstawić leki i pomógł mi uzyskać wszelkie wsparcie, jakie mógł zaoferować. Zachęcał mnie również do realizacji projektów dotyczących edukacji na temat cukrzycy w ostatnim roku studiów. Spotkanie z nim jest jak spotkanie z przyjacielem, którego odwiedzasz dwa razy w roku z powodu napiętego grafiku. Mam też bliską grupę diabetyków, których czule nazywamy Dia-bit*hes.
Aby leczyć cukrzycę, przyjmuję różne kombinacje leków doustnych. Jednym z nich jest Metformina, a do regularnych testów domowych używam glukometru Accu-check. Oprócz nich używam dwóch mobilne i webowe: Healthify Me, aby rejestrować szczegóły dotyczące jedzenia i śledzić kalorie, oraz Mysugr, aby zobaczyć postępy w zakresie cukru. Leki doustne to allopatyczne (metformina) i domowe ziołowe środki zaradcze, takie jak woda z kozieradki. Wcześniej próbowałem różnych wersje i dawki metforminy i inne leki obniżające poziom cholesterolu.

Rzeczywiście, wiele się zmieniło w ciągu ostatnich lat od czasu mojej diagnozy! Cukrzyca zabrała mi wiele w okresie nastoletnim. Wpędziła mnie w mroczną strefę. Przyrost wagi nigdy nie dodał mi pewności siebie, a moja duma z funkcjonowania przy wysokim poziomie cukru tylko osłabiła mnie psychicznie. Ale to, co mi dała w zamian, było o wiele większe. Pozwoliła mi kwestionować, badać i uczyć się za pomocą moich instynktów.
Uświadomiło mi to, co czuję i zrozumiało moje emocje. Uczyniło mnie bardziej niezależnym i dojrzałym w rozumieniu ludzi i bólu. Teraz mam zacząłem świadomie ćwiczyć i nawet to wpłynęło na mój stosunek do cukrów. Nadal nie jestem w 100% oddana i często się potykam, ale cukrzyca mówi mi, żeby nigdy się nie poddawać. To w końcu maraton, a nie wyścig, z którym trzeba żyć. Z drugiej strony, kończę na kontrolowaniu tego, co jedzą inni, jeśli nie na głos, to w myślach. Ale ja uczę się, jak zmienić mój mózg cukrzycowy poświęcam czas innym, ale czasem też oszczędzam dla siebie.
Uważam, że całkiem dobrze radzę sobie z cukrzycą. Gdybym miał ocenić siebie w skali od 1 do 10, dałbym sobie teraz ładną 6. Nadal jestem daleko w przestrzeganiu ścisłych posiłków i intensywnych treningach, ale teraz przezwyciężyłem swój strach przed lekami i robię, co mogę, aby być konsekwentnym w tym, co mogę robić, jeśli nie w idealnym najlepszym.

Czy potrafisz rozpoznać objawy niskiego/wysokiego poziomu cukru we krwi? Czy często testujesz i czy możesz powiedzieć coś więcej o swoich doświadczeniach z niskim poziomem cukru we krwi?
Tak, potrafię je rozpoznać. Moje objawy są głównie hiperaktywne. Mam bardzo łagodny do irytującego ból głowy. Jeśli jest to nagły skok, z powodu spożycia dużej ilości chleba/ciężkiego jedzenia poza domem, mam tendencję do utraty przytomności i zapadania w głęboki sen trwający 2-3 godziny i zwykle nie mogę się z niego obudzić. Wcześniej miałem stale wysoki poziom cukru, więc moje bóle głowy były regularne i powoli przekształciły się w bardzo emocjonalne i rozwijające się lęki. Teraz, gdy zyskałem lepszą kontrolę, większość moich bólów głowy ustąpiła, ale z drugiej strony, jeśli spożyję coś bogatego w węglowodany, łatwo odczuwam wzdęcia i bóle głowy.
Hypos były bardzo rzadkie. W takich sytuacjach czuję się słabo w kolanach i czuję się nieswojo do tego stopnia, że wszystko może powoli zacząć się kręcić. Ale wiele razy leczę je, zanim się pogorszy.
Podczas diagnozy sprawdzałem poziom cukru we krwi tylko przed wizytą u lekarza. Obecnie sprawdzam go co najmniej dwa razy dziennie, poza kilkoma dniami, kiedy ściśle przestrzegam diety.
Jako osoba chora na cukrzycę typu 2 mam mniej hipoglikemii w porównaniu do hiperglikemii. W przypadku ataku hipoglikemii zwykle mam Tabletki Gluco ze mną cały czas, który można rozpuścić w wodzie lub ssać, jeśli jestem przytomny. Jeśli jestem w domu, zwykle biorę łyżeczkę cukru lub jaggery.
Jeszcze nie zemdlałam z powodu niskiego poziomu cukru we krwi, ale kiedyś zjadłam bardzo ciężki posiłek z węglowodanami, który wprawił mój organizm w stan szoku, przez co mój poziom cukru gwałtownie spadł do 60 mg/dl. Byłam z przyjaciółmi na obrzeżach uczelni i nagle poczułam, że kolana mi miękną. Ponieważ nie zdarzało mi się to często, nie miałam przy sobie zestawu do sprawdzenia lub leczenia hipoglikemii. Na szczęście miałam ze sobą przyjaciół, którzy kupili mi herbatę w lokalnym sklepie. Z ich pomocą powoli wróciłam na kampus i sprawdziłam poziom cukru, tylko po to, by zobaczyć, że spadł do 58! Wkrótce zasnęłam i obudziłam się z poziomem 120. Do dziś nie potrafię rozszyfrować tego incydentu.

Jedzenie i dieta
Jak twoja cukrzyca wpływa na twoje jedzenie i czy uważasz, że bycie na diecie jest restrykcyjne?
Jem trzy posiłki makro i trzy posiłki mikro, głównie lokalne potrawy kuchni indyjskiej.
- Przed śniadaniem (około 7:30) – Ziołowa Kaada lub woda z nasion kozieradki + 2 orzechy włoskie
- Śniadanie (około 9 rano): Pieczywo wieloziarniste z białkami jaj, musli z orzechami lub tradycyjne indyjskie śniadania, takie jak Poha, Upma, Idlis, Dosa i Cheela.
- Lunch (około 1:30) – 2 wieloziarniste Roti/Chappati z warzywnym curry robione powszechnie w domu + 1 szklanka twarogu/dal. Czasami mam zamiennik ryżu zwany Lapsi.
- Kolacja (około 8:00): Tak samo jak lunch, z wyjątkiem tylko 1 roti. W weekendy robię makaron z mąki pełnoziarnistej z dużą ilością warzyw.
Mogę cieszyć się wieloma potrawami z kurczakiem lub głównie wegetariańskimi opcjami. W zdrowych opcjach uwielbiam hummus, cheela (omlet wegetariański), dobrze zrobione jajka i zdrową kanapkę. Gdybym nie mógł myśleć i jeść, to byłyby to chińskie dania na wynos, shawarma, hyderabadi biryani, lasagne z serem, smażony bakłażan i frytki!
Jem przekąski między posiłkami! Piję przed śniadaniem napój, aby rozpocząć dzień. Moje trzy inne posiłki w trakcie posiłku to:
- Około 11:1 – Garść prażonej channy + kawa z stonowanym mlekiem (2/XNUMX szklanki)
- Około godziny 4:XNUMX – filiżanka tonowanej herbaty mlecznej z masalą + mieszane nasiona
- Około godziny 7:XNUMX (sporadycznie) – do kolacji czasami dodaje się szklankę podsmażonego sera wiejskiego (Paneer)/tofu/kawałków soi/jajka.
- Około 10:XNUMX – Pół szklanki mleka kurkumowego

Ponieważ nie mam insuliny w moim leczeniu, zwykle staram się zmniejszyć ilość następnego posiłku lub upewnić się, że następnego dnia spaceruję/ćwiczę.
Piję dużo wody. Zawsze byłem dużym konsumentem wody i mogę łatwo wypić do 2-3 litrów wody dziennie.
Bycie na diecie jest dla mnie ograniczające. Diety zawsze wyznaczają granice tego, co spożywamy i odcinają nas od tego, co możemy cieszyć się. Wolałabym nauczyć się sztuki kontrolowania porcji i samokontroli i cieszyć się wszystkim, niż całkowicie unikać doświadczeń kulinarnych w imię „granicy diety”. Moim osobistym celem jest utrzymanie formy i szczęścia, a następnie po prostu zrzucenie wagi i uzyskanie idealnych liczb.
Gdyby ktoś zapytał mnie pięć lat temu, czy byłbym zirytowany, gdyby ktoś pytał mnie o jedzenie, które mogę lub nie mogę jeść, powiedziałbym, że tak. Ale teraz albo to puszczam płazem, jem, co chcę, albo krótko ich edukuję, żeby pozwolili mi robić, co chcę, jeśli dana osoba jest chętna. Rozumiem, że pytanie pochodzi z miejsca troski lub braku zrozumienia, ale czasami możemy stracić nasz zen.
Czy wierzysz, że dieta roślinna może poprawić cukrzycę? Czy kiedykolwiek z tym eksperymentowałeś?
Myślę, że tak. Chociaż tak, spożywam posiłki z kurczaka i jaj, 98% moich posiłków jest wyłącznie roślinnych i zbożowych. Nigdy nie czułem się mniej z powodu jedzenia wegetariańskiego i mogę również wybrać opcje takie jak kawałki soi lub Panner zamiast kurczaka, w zależności od dania.
Czy masz trudności z jedzeniem poza domem w restauracji? A co myślisz o ułatwieniu tego?
Moja odpowiedź brzmi: tak i nie. Nie, ponieważ masz opcje oparte wyłącznie na roślinach, ale często są one pokryte tłustymi sosami, które mogą zawierać skrobię kukurydzianą lub syrop kukurydziany. W takich sytuacjach albo staram się jeść więcej zieleniny niż skrobi, mając nadzieję, że włókna pomogą, albo uczę się kontrolować porcje. Nie powiem, jak to się udało (oczywiście, że nie), ale dodanie surowych/niesmażonych na głębokim tłuszczu warzyw trochę pomaga w przypadku posiłku oszukanego.
Lubię wychodzić na jedzenie w dowolnym miejscu. Teraz unikam miejsc z przekąskami z powodu braku różnorodności. Jednak każda restauracja rodzinna lub stoiska z food truckami działają dobrze, o ile mają opcje wegetariańskie.
„To maraton, a nie wyścig”.
Ćwicz i pracuj
Czy twoja cukrzyca ogranicza cię od ćwiczeń lub codziennej pracy?
Wykonuję minimalne treningi domowe pięć dni w tygodniu. Jeśli nie mam telefonów służbowych, staram się dodać do listy szybki spacer trwający godzinę.
Pracuję jako pełnoetatowy projektant graficzny i niezależny ilustrator. Choć jestem z pewnością kreatywny, charakter mojej pracy jest bardzo wymagający w kwestii dotrzymywania terminów i oczekiwań klientów. Czasami czas mija, a ja nie mam pomysłów, przez co siedzę długo i jestem zestresowany. Ponadto głównie siedzę przy biurku, więc nie jest to dla mnie zbyt aktywny styl życia. Wszystkie te czynniki wpływają na mój poziom cukru, świadomie lub nieświadomie. To gra w ciemno. Więc aby uniknąć statyczności i przeciążenia, staram się teraz przygotowywać własne posiłki i dzielić trening na dwie części, aby zachować aktywność przez cały dzień.


koniec
Czy masz jakieś pozytywne lub negatywne skutki swojej cukrzycy?
Aby lepiej radzić sobie z cukrzycą, czytam i angażuję się w społeczność online! Czytanie cudzych historii i prac badawczych to coś, co trzyma mnie na ziemi
Najgorszą częścią cukrzycy jest po prostu zaakceptowanie jej i zmiana sposobu, w jaki patrzę na jedzenie.
Najlepszą rzeczą w byciu chorym na cukrzycę jest to, że potrafię kontrolować swoje pragnienie jedzenia, a nie odwrotnie, a także dojrzałość pozwalająca mi rozumieć empatię.
Tak. Jak wspomniano wcześniej, moja cukrzyca powoduje inne problemy. To sprawiło, że rozwinąłem niepokój i po prostu straciłem pewność siebie i kontrolę nad emocjami. Dzięki lepszej kontroli stały się one również wykonalne.
Tak, moja religia i moje obecne miejsce zamieszkania mają negatywny wpływ na moją cukrzycę. WIELKIE tak. Piętno związane z cukrzycą jest ogromne w mojej społeczności. Ludzie zakładają, że każda zła rzecz w twoim życiu (medycznie) dzieje się z powodu cukrzycy. Podczas gdy tak, nie zawsze jest to jedyna przyczyna. Ludzie również nie testują się ani nie dbają o cukrzycę i często myślą, że ziołowe alternatywy „leczą” cukrzycę. Ludzie są również ignorantami i nie testują się tak często, a w niektórych przypadkach jest to spowodowane kosztem badań medycznych. Ludzie nie są świadomi różnych typów cukrzycy i tego, co robi leczenie. Nadal tkwi w stygmacie – „Cukier jest przyczyną cukrzycy”.
Jaka jest najlepsza rada, której możesz udzielić osobom bez cukrzycy, nowo zdiagnozowanym diabetykom i diabetykom?
Być empatycznym wobec osób zmagających się z cukrzycą. Możesz nas nie rozumieć i to w porządku, ale wszystko, co możesz zrobić, to wysłuchać nas lub może trochę poczytać, zamiast ślepo wierzyć nieudokumentowanym źródłom. Zapytaj nas grzecznie, a my nie będziemy mieli nic przeciwko odpowiadaniu na Twoje pytania. Często może to być z troski, ale Twoje słowa mogą nas zranić. I tak, mogę jeść cukier. Poza tym moja cukrzyca zdecydowanie różni się od cukrzycy Twojej babci.
Nigdy nie jesteś sam. Mów głośno, zabieraj głos i szukaj pomocy, jeśli jest potrzebna. Wszyscy jesteśmy dla ciebie, a jeśli masz zły dzień, to odnosisz sukcesy, po prostu żyjąc tak, aby móc to zrobić. Jeśli może spaść nisko, pójdzie też w górę 🙂
O co zapytałbyś innych diabetyków?
Gdybyś mógł zamienić jeden niezdrowy posiłek w cudowne danie o niskiej zawartości węglowodanów, co by to było i dlaczego?
Podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzach — nie mogę się doczekać, aby usłyszeć od Ciebie!
Gotowy podzielić się swoją historią ze światem?
At Diabetic Me, zanurzamy się w prawdziwe życie historie osób żyjących z cukrzycąOdkrywając wyzwania, triumfy i wszystko, co pomiędzy. Poprzez te poruszające historie staramy się rzucić światło na to, co naprawdę znaczy żyć z cukrzycą, oferując zrozumienie, inspirację i wsparcie.
Jeśli ta historia poruszyła Cię, dlaczego nie pozostać w kontakcie? Dołącz do naszej listy mailingowej, aby odkrywać więcej inspirujących podróży.
Masz własną historię, którą możesz się podzielić? Bardzo chcielibyśmy to usłyszeć! Twoje doświadczenie może być kolejnym, które zainspiruje innych. Podziel się swoją historią.
Czytając opowieść Ely Fornoville, widać wyraźnie, jak ważne są odpowiednie systemy edukacji i wsparcia dla osób z cukrzycą typu 2. Nie chodzi tylko o zarządzanie fizyczne, ale o walkę psychiczną, która wiąże się z nawigowaniem po społecznych błędnych przekonaniach i tożsamości osobistej w ramach podróży zdrowotnej. Uderzyło mnie, jak duży wpływ ma dezinformacja i brak poradnictwa na etapie diagnozy. Przypomina nam to, dlaczego musimy naciskać na lepszą komunikację w zakresie opieki zdrowotnej i wsparcie społeczności, zwłaszcza w przypadku młodszych osób zmagających się z chorobami przewlekłymi. Ely, Twoja siła w dzieleniu się swoją historią i Twoje wysiłki na rzecz stworzenia wspierającej przestrzeni dla innych są niezwykle ważne. Dziękuję za rzucenie na to światła.
Hej Ely, czy uważasz, że ćwiczenia fizyczne pomagają w przypadku cukrzycy? Zawsze mówię ludziom, żeby poszli na siłownię, ale nie wiem, jak to działa w przypadku cukrzycy.
Ely Fornoville, Twoja historia jest zarówno oświecająca, jak i inspirująca. To rozdzierające serce, gdy słyszysz, jak dezinformacja i presja społeczna spotęgowały Twoje zmagania z cukrzycą typu 2. Sposób, w jaki radzisz sobie z tymi wyzwaniami, aby osiągnąć samokształcenie i lepsze zarządzanie zdrowiem, jest godny pochwały. Twoja determinacja, aby nie tylko poprawić swoje życie, ale także stworzyć platformę dla innych osób zmagających się z młodzieńczą cukrzycą typu 2, jest naprawdę godna podziwu. Walcz dalej w słusznej sprawie i nigdy nie zapominaj, że jesteś rzeczywiście „większa niż Twoje wzloty i upadki”. Twoja podróż przynosi nadzieję i świadomość realiów życia z cukrzycą.
Całkowicie się z tobą zgadzam, Tammy. Historia Ely jest super inspirująca. To szaleństwo, ile nieporozumień jest na temat cukrzycy. Czytanie o podróży Ely naprawdę otworzyło mi oczy.